Geranium Roberta – mydło przeciwtrądzikowe

wpis w: Naturalne kosmetyki | 18

Pewna bliska mi osoba boryka się z bardzo łojotokową skórą i poważnym trądzikiem. Poprosiła mnie o mydła „mocno czyszczące”. Tak, tak – tak właśnie się wyraziła, choć wiem, ze miała na myśli po prostu mydło przeciwtrądzikowe.

Cera łojotokowa i trądzik

Istnieje przekonanie, że łojotokową skórę trzeba traktować w jakiś bardzo agresywny sposób. Owszem, trzeba ją myć i oczyszczać, a także dezynfekować, bo sebum i resztki naskórka są doskonałą pożywką dla bakterii, które powodują bolesne ogniska zapalne. Jednak oczyszczanie i pielęgnacja takiej skóry powinna być szczególnie łagodna. Stosowanie agresywnych środków myjących przynosi efekty odwrotne do zamierzonych – skóra bez pardonu odzierana z jej warstwy ochronnej jeszcze wzmaga produkcje sebum i problem z się zapętla.

Dezynfekcja? Owszem, najlepiej naturalnymi olejkami eterycznymi. Peeling? Tak! Ale nie papier ścierny czy pumeks tylko coś delikatnego, bardziej masaż niż zdzieranie naskórka. Odrobina kwasu mlekowego czy salicylowego w toniku też nie zaszkodzi. Mycie? Koniecznie! Ale maksymalnie delikatnym środkiem. Może być olej (koniecznie schnący i niekomedogenny – z pestek malin, jojoba, czarnuszkowy, z ogórecznika, z pestek róży, z pestek winogron, z wiesiołka, z rokitnika), mąka owsiana, a jeśli mydło, to bardzo łagodne, z dużym przetłuszczeniem i mnóstwem leczniczych ziół wskazanych na trądzik.

Ziółka na trądzik

No więc obmyślałam sobie mydło przeciwtrądzikowe. Takiego trądzikowego skrytobójcę. Musi mieć duże przetłuszczenie, dodatek węgla aktywowanego oraz ziółka, mnóstwo ziółek. Wiedziałam od początku, że użyję do niego wrotyczu, bo on wspaniale radzi sobie z problemami skórnymi, nie tylko z trądzikiem. Mam go sporo z ubiegłorocznych zbiorów, pachnie przecudnie, bo dzięki temu, że suszony był w pęczkach, nie stracił wiele ojejku eterycznego. A że wkrótce będzie kwitł świeży, z chęcią wykorzystam swoje zapasy, bo nie lubię jak mi się cokolwiek marnuje.

Zastanawiałam się nad dobrym kompanem dla wrotyczu i dosłownie wpadłam na niego odwiedzając koleżankę. Piękne bujne kępy bodziszka cuchnącego niemalże same wlazły mi pod nogi.

bodziszek cuchnący na trądzik
Bodziszek cuchnący

 

Geranium Robertianumlekarstwo na trądzik

Bodziszek cuchnący – nie brzmi dumnie prawda? Ale po pierwsze – wcale nie cuchnie. Owszem, pachnie w charakterystyczny sposób, ale na pewno nie jest to smród. Po drugie – ten zapach zupełnie przepadł podczas przetwarzania. Została jeno wstydliwa nazwa… Ale i na to jest sposób! Będę nazywać go geranium! I nie skłamię przecież, bo on tak ma w papierach – Geranium robertianum L. Geranium Roberta – taka nazwa marketingowo jest o niebo lepsza niż bodziszek cuchnący. Skojarzenie z obezwładniającym zapachem geranium (które w rzeczywistości nie jest geranium lecz pelargonią – Pelargonium graveolens) murowane.

Ale bodziszka wstydzić się nie trzeba. To prastary lek na bielactwo, na oczy i na wszelkie świądy. Kto ma ochotę poczytać o jego licznych właściwościach, niech skoczy do dr Różańskiego. Mnie interesuje w tej chwili jedynie jego zastosowanie zewnętrzne na „owrzodzenia i wypryski skórne, sączące rany, łojotokowe zapalenie skóry, trądzik różowaty i młodzieńczy na tle łojotoku”. (źródło)

Przygotowanie ziół
Bodziszek cuchnący macerat
Przygotowanie maceratu z bodziszka

 

Moje geranium pokroiłam, skropiłam alkoholem i zalałam roztopionym tłuszczem palmowym. Macerowało się w nim przez kilka dni, podgrzewane od czasu do czasu. Kiedy uznałam , że macerat jest wystarczająco mocny odcedziłam tłuszcz i zalałam resztki świeżo uwarzonym odwarem z wrotyczu. Chwilę pogotowałam je razem, po czym odcedziłam i odcisnęłam resztki.

To jest mój sposób na odzyskiwanie cennego tłuszczu, który oblepia zioła (olej palmowy sam w sobie cenny nie jest, ale macerat już tak). Wszystkie pozostałości wygotowuję, zbieram tłuszcz, a na odwarze przygotowuję ług. Dekantancja w przypadku tłuszczów stałych jest dziecinnie prosta – wystarczy schłodzić całość i bez problemu rozdzielamy fazy. Przy tłuszczach płynnych, trzeba się trochę nagimnastykować, ale i tak uważam że warto – szkoda byłoby tyle maceratu wyrzucić tak po prostu wraz ze zużytymi ziołami, prawda?

macerat i odwar na trądzik
Macerat i odwar z bodziszka i wrotyczu

Jeśli odwaru mam więcej niż potrzebuję do receptury, to nie wylewam nadmiaru, tylko zostawiam na małym ogniu, żeby zatężyć roztwór.

Nieco maceratu odłożyłam do słoiczka – będzie maścią na hemoroidy, bo znam osobę, której się przyda.

maść na trądzik
Maść bodziszkowo-wrotyczowa

Przeciwtrądzikowe mydło Roberta

olej palmowy (macerat z bodziszka cuchnącego) 480g (60%) – bo akurat dokładnie tyle miałam maceratu
olej kokosowy 120g (15%)
oliwa z oliwek 200g (25%)
mleczan sodu 24 g
odwar ziołowy (bodziszek i wrotycz) 304g (38%)
NaOH 107,61g (przetłuszczenie 8%)
naturalny olejek eteryczny rozmarynowy 12 g
węgiel aktywowany – łyżeczka
biel tytanowa – czubek łyżeczki (może ¼)
biała glinka – 2 łyżeczki
zieleń chromowa – ½ łyżeczki

To mydło jest też ciekawym eksperymentem mydlarskim. Ponieważ nie chcę zanadto rozcieńczać maceratu, mydło aż w 75% składa się z twardych tłuszczów. A że chcę mu jeszcze zrobić drewniane wzorki, studzę ług i tłuszcze do temperatury pokojowej. Spodziewam się też, że trzeba będzie je kroić dość szybko.

Dodaję do niego naturalny olejek eteryczny z rozmarynu, który nie tylko pięknie pachnie (uważam, że to bardzo męski zapach, choć ja sama też go uwielbiam), ale przede wszystkim idealnie sprawdza się w walce z trądzikiem.

Olejek rozmarynowy na trądzik
Olejek eteryczny z rozmarynu

Przygotowanie

Ług przygotowuję na odwarze, studzę, łączę z ostudzonymi tłuszczami. Dodaję mleczan sodu i olejek rozmarynowy (nie za wiele, bo on w mydle pachnie bardzo intensywnie). Dzielę masę na 4 części – jedną odstawiam bez dodatków, do pozostałych dodaję barwniki (zieleń, węgiel i dwutlenek tytanu) rozprowadzone uprzednio odrobiną wody. Do ostatniego pojemnika razem z bielą tytanową daję mokrą glinkę. Węgla chętnie dałabym więcej, bo w mydłach przeciwtrądzikowych sprawdza się doskonale, ale osoba dla której to mydło szykuję nie lubi jak jej mydło „smoli ręce”.

Biorę pusty dzbanek, przechylam nieco i po bocznej ściance nalewam na przemian po trochę z każdej masy. Potem zawartość dzbanka wylewam na ściankę przechylonej formy. Przesuwam ręką w tą i z powrotem, od jednego krańca formy, do drugiego, żeby warstwy były cienkie.

Napełnioną formę wstawiam do piekarnika razem z termometrem i dosłownie na chwilkę go włączam grzanie. Kiedy temperatura na moim termometrze dojdzie do 50-60*C, wyłączam i zostawiam na kilka godzin. W metodzie piekarnikowej nie chodzi o to, żeby mydło upiec, tylko zaindukować reakcję chemiczną. Jak tylko „załapie” będzie grzało się samo.

Mydło kroję po 12 godzinach. Zapowiada się wspaniale – pachnie cudownie i będzie bardzo twarde.

mydło rozmarynowe na trądzik
Gotowe mydło przeciwtrądzikowe

18 Odpowiedzi

  1. baralf@op.pl

    Czy można kupić geranium od Was?

  2. Joanna

    Jeśli pytasz o geranium robertianum użyte w tym mydle, to znajdziesz je zupełnie za darmo w najbliższych chaszczach 🙂
    A jeśli pytanie dotyczy olejku gerianiowego, czyli olejku z pelargonii pachnącej, to niestety tego olejku nie mam w ofercie :/ (jeszcze!)

  3. No cudna decha 😍, podziwiam i dojrzewa we mnie powoli chęć próby.

  4. Joanna

    Koniecznie spróbuj!

  5. bardzo interesujący sposób na max odzyskiwanie maceratu – dzięki za opis, wypróbuję przy najbliższej okazji 🙂
    pozdrowienia,

  6. Joanna

    Zajny sklad I piekne mydlo , te koloryi sprawily ze jest egzptyczne. Brawo

  7. Agnieszka

    Piękne mydło, super blog.
    Pani Joasiu czy można się z panią skontaktować mailowo lub telefonicznie ?
    Pozdrawiam Agnieszka

  8. Joanna

    Oczywiście! Najłatwiej mnie złapać tu https://www.facebook.com/PachnacySklepik/

  9. Mam bodziszka w lesie pod dostatkiem .Piszesz że zrobiłaś macerat na oleju palmowym .Czy olej palmowy czerwony też się nada ,czy trzeba przeliczyć wszystko w calkulatorze ?

  10. Joanna

    Czerwony olej palmowy ma identyczną liczbę zmydlania, więc można stosować je zamiennie bez przeliczania.

  11. Czym można y zastąpić olej palmowy?

  12. Czymkolwiek, pod warunkiem że przeliczysz wszystko w kalkulatorze żeby ustalić prawidłową ilość wodorotlenku. Podobne właściwości w mydle ma smalec i łój wołowy.

  13. Bardzo mi się podoba ta metoda piekarnikowa. Proszę tylko podpowiedzieć jak długo po połączeniu ługu z tłuszczami trzeba blendować masę i do jakiej konsystencji ?

  14. Joanna

    Niedługo. Zależało mi na wzorkach, więc masa musiała być na tyle płynna by umożliwić mi wykonanie całkiem sporej ilości czynności. Wystarczy by składniki się połączyły. Potem rozlewam masę do dzbanków i w każdym jeszcze raz zakręciłem blenderem, żeby wymieszać kolory.
    Ale jeśli nie planujesz wzorków, możesz blendować aż do śladu.

  15. Bardzo dziękuję za cenne wskazówki. Zrobiłam kilka dni temu szampon – mydło wg Twojego filmu. Wszystko pięknie się udało, a mydełko robi furorę w rodzinie. Pozdrawiam.

  16. Joanna

    🤗

  17. Barbara

    Joasiu czy z dzbanka lejesz do formy po długim czy krótkim boku? Barbara

  18. Joanna

    Po długim Basiu 🙂

Zostaw Komentarz