Ten blog to historia naszej rodziny i planów osiedlenia się na wsi – gdzieś na ścianie wschodniej. Pochodzimy z prowincji, ale obecnie mieszkamy w dużym mieście, do którego trafiliśmy trochę za chlebem, trochę z „późno młodzieńczej” ciekawości.

Po x latach mamy siebie, czwórkę dzieci i chyba nieco tzw. mądrości życiowej. Przemyśleliśmy co jest ważne, co trwałe, w co warto inwestować, na czym się skupić bardziej. Chcemy wrócić na wieś. Życie w dużym mieście może być czasem wygodne, dla wielu będzie pewnie tym właściwym, „normalnym”, jedynie słusznym modelem życia. Niestety chce tego zdecydowana większość, także mieszkających na prowincji. Zarabianie pieniędzy i jednoczesne wydawanie, chęć zarabiania więcej i wydawania jeszcze więcej. Na tym oparty jest system.

Spróbujemy nieco inaczej. Może się uda.

Jakiś czas temu kupiliśmy niewielkie gospodarstwo na wsi – wymagający remontu domek z kawałkiem ziemi, do którego prowadzi widoczna na zdjęciu – Polna Droga.

Nie możemy przemeblować naszego życia z dnia na dzień. Na razie przyjeżdżamy tu na niektóre weekendy, spędzamy urlopy, remontujemy, odnawiamy. Musimy przygotować dom, zdobyć nowe umiejętności i wiedzę o tym, jak zdobywać i przetwarzać żywność, uprawiać, hodować, wykorzystywać narzędzia, ziemię, naprawiać a nie wyrzucać. W końcu jak zadbać o dzieci aby nie stały się jedynie bezmyślnymi konsumentami.

O tych przygotowaniach i stopniowej ucieczce jest ten blog.

Dzielimy się tu własnymi sposobami na edukację dzieci z pominięciem szkoły. Uczymy się dbać o zdrowie unikając lekarzy i aptek. Dbamy o higienę i czystość w domu oraz pielęgnujemy urodę nie kupując niczego w drogeriach. Sprawiamy sobie mniejsze i większe przyjemności kulinarne i dzielimy się przepisami.