Ziołowy ocet kosmetyczny – jak go zrobić i w ogóle po co?

wpis w: Naturalne kosmetyki | 12

Nasze babcie nie znały kosmetyków drogeryjnych, a mimo tego nie zaniedbywały pielęgnacji skóry. Do celów pielęgnacyjnych używały dostępnych produktów spożywczych, w tym także octu. Nie był to rzecz jasna specjalny ocet kosmetyczny, ale też nie znany nam ze sklepowych półek ocet spirytusowy. Babcina pielęgnacja oparta była na occie jabłkowym.

Naturalna kosmetyka

Moja przygoda z octami zaczęła się wraz z domowym wyrobem mydła. Wkrótce bowiem po wyprodukowaniu pierwszych mydeł, zaczęłam używać mydła do mycia włosów (nie takiego zwykłego mydła do rąk czy ciała, do włosów robiłam mydlane szampony ze specjalnie dobranych tłuszczów i ziół – możesz zobaczyć mój szampon ziołowy w trzech wariantach lub najwygodniejszy w użyciu szampon w kostce; możesz też obejrzeć szampony innych mydłotwórców oparte na mojej  recepturze) i wtedy też potrzebowałam czegoś co zmiękczy włosy, nabłyszczy je i ułatwi ich rozczesywanie.

Sklepowe odżywki do włosów oparte na sylikonie poszły w odstawkę razem z szamponami, więc potrzebowałam czegoś w stu procentach naturalnego. Pomysł zastosowania octu początkowo stanowczo odrzucałam bo byłam przekonana, że nie zniosę jego zapachu na włosach. A jednak… Wkrótce okazało się, że domowy ocet wcale nie śmierdzi. Pachnie specyficznie, to prawda, ale ten zapach szybko się ulatnia, a do zapachu podczas stosowania można przywyknąć. Naprawdę!

Zrobienie octu jest bardzo proste i doskonale wpisuje się w idee naturalnej kosmetyki, samowystarczalności, a także zero waste. Co więcej, wcale nie trzeba ograniczać się do octu jabłkowego!

Z czego zrobić ocet kosmetyczny?

Mój pierwszy ocet był zrobiony z cytrusowych skórek. To nienajlepszy wybór do celów kosmetycznych – cytrusy przed podróżą morską są zaprawiane ogromną ilością chemikaliów. Wprawdzie moczyłam je, myłam i wyparzałam wrzątkiem, dziś uważam, że ten ocet najlepiej nadaje się do sprzątania – szczególnie, że w skórkach cytrusów dużo jest olejku eterycznego bogatego w limonen, a limonen sam w sobie jest doskonałym rozpuszczalnikiem, środkiem czyszczącym i odtłuszczającym.

Tymczasem ocet można zrobić ze wszystkiego! Są na świecie prawdziwe octomaniaczki (nie doszukujce się pejoratywnego wydźwięku 🙂 ), które robią octy dosłownie ze wszystkiego – z owoców i warzyw (banał!), ziół, przypraw, żywic… gdyby nie kategoryzacja, lista mogłaby nie mieć końca. Podglądam ich poczynania na FB i jestem pod wrażeniem. Nie dość, że przerabiają na ocet wszystko co im wpadnie w ręce, to jeszcze robią produkty o różnych zastosowaniach – nie tylko ocet kosmetyczny, ale także leczniczy (na całe spektrum dolegliwości) i spożywczy.

Póki co mnie interesuje tylko ocet kosmetyczny, ale nie wątpię, ze kiedyś pójdę krok dalej. Gdybyście chcieli poczytać o tych octach i poinspirować się nimi, szukajcie na FB Octów Lileusza albo Zdrowych Octów. To właśnie podglądając te dziewczyny dowiedziałam się jak zrobić ocet. Zresztą, takich inspirujących miejsc w sieci na pewno jest mnóstwo, tylko mnie brakuje czasu na przeczesywanie zasobów.

No więc jak zrobić ocet kosmetyczny/spożywczy/leczniczy?

A, to bardzo proste. Bierzesz wybrany surowiec, rozdrabniasz jeśli jest potrzeba, zalewasz wodą z cukrem (1 łyżka na szklankę), przykrywasz gęstą gazą lub ręcznikiem papierowym, mocujesz gumką i… czekasz. Wkrótce nastaw zacznie pracować – rozpocznie się burzliwa fermentacja alkoholowa. Wtedy ocet trzeba mieszać, przynajmniej raz dziennie (im bardziej buzuje, tym częściej). Po kilkunastu dniach (lub kilku tygodniach), nastaw się upokoi, surowiec opadnie na dno – wtedy ocet zlewamy do butelek (przez sitko) i zostawiamy do fermentacji octowej (nie zakręcamy, ale przykrywamy gazą/ręcznikiem papierowym – ochrona przed muszkami owocowymi). Po kilku kolejnych tygodniach (2-4) delikatnie zlewamy do butelek przez gazę, pozostawiając osad na dnie starych butelek.

I już. Nic właściwie nie trzeba robić, żeby ocet powstał – tylko cierpliwie czekać.

Ocet kosmetyczny ocet ziołowy
Nastawy octowe, ochrona przed muszkami owocówkami zdjęta tylko do zdjęcia.
Moje ostatnie octy

Ostatnie octy nastawiłam w kwietniu. Na zdjęciu widzicie nastaw mniszkowy, skrzyp z pokrzywą i forsycję. Pokazuję je w postaci odkrytej, bo inaczej nic byście nie zobaczyli 🙂 Osłonięcie szklanej kuli z forsycją przed łakomymi muszkami wymagało zaciśnięcie gumki u podstawy naczynia. Nastawiłam jeszcze piołun z łopianem oraz płatki róży pomarszczonej, czego akurat na zdjęciu nie widać.

Wszystkie udały się przednio, problem mam tylko jeden – nie wiem który jest który. Dopóki w nastawach moczyły się rośliny, rozróżnienie nie było problemem, jednak po zlaniu do butelek dobrze byłoby je podpisać. Nie zrobiłam tego – byłam przekonana, że zapamiętam po kolorze. Dziś potrafię odróżnić jedynie ocet różany 🙂

ocet ziołowy ocet kosmetyczny ocet domowy
Octy z kwietnia – ocet różany (z prawej), piołunowo-łopianowy, skrzypowo-pokrzywowy, mniszkowy i forsycjowy w kolejności dowolnej 🙂

 

No cóż – taka nauczka na przyszłość, na szczęście niezbyt bolesna, bo wszystkie są równie fajne w użyciu.

Po co? Słówko o zastosowaniu

Nie stosuję octu w kuchni (jeszcze), ani w celach leczniczych (kwestia czasu), jednakże w samej pielęgnacji twarzy i ciała ma on bardzo szerokie zastosowanie.

  1. Tonik do twarzy – taki ocet dodany do wody/naparu ziołowego/hydrolatu przywraca twarzy lekko kwaśny odczyn (domowe octy nie są mocne, mają nieznacznie kwasowe pH), pobudza krążenie, delikatnie rozjaśnia przebarwienia, zmniejsza łojotok, zwęża pory, łagodzi stany zapalne
  2. Składnik maseczki – wymieszaj z glinką, albo sproszkowaną trawą jęczmienną i nałóż na skórę – odżywisz ją, odświeżysz, nawilżysz i pozbędziesz się nadmiaru sebum
  3. Dodatek do kąpieli – zmiękcza skórę, odżywia, odświeża, relaksuje
  4. Dodatek do moczenia stóp – zmiękczy skórę i ułatwi usunięcie zrogowaceń, zredukuje opuchliznę, przyniesie ulgę stopom zmęczonym.
  5. Płukanka do włosów – łyżka lub dwie/litr letniej wody na dobrze wypłukane z mydła włosy

12 Odpowiedzi

  1. Dzięki za ten post nareszcie się dowiedziałam jakie mogą mieć zastosowanie octy własnoręcznie robione w kosmetyce. Jestem zainteresowana właśnie takim zastosowaniem octów. Choć właściwości lecznicze też sa nie bez kozery. Będę robić octy różne. Narazie jabłkowy mam na tapecie.

  2. Zaglądaj tu do mnie Urszula, też zamierzam się przyjrzeć leczniczym właściwościom octów, a potem wprowadzić je do swojej apteczki. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam <3

  3. Dziękuję za ten wpis! Zainspirowałaśnie (podobnie jak do zrobienia mydła do włosów) do wykonania octu ziołowego do płukania włosów po umyciu ich mydłem. Mam sporo szałwii I rozmarynu, chybo do włosów bédã dobre? Zastanawiam się tylko, czy nastawić jednorosne octy, czy miże jeden rozmarynowo-szałwiowy…

  4. Bardzo dziękuję za tak motywujący komentarz. Miło jest wiedzieć, że ktoś to czyta, wykorzystuje i poleca innym.
    Oczywiście szałwia i rozmaryn będą świetne do włosów!
    Pozdrawiam 💚

  5. Agnieszja

    Ja robiłam jabłkowy i jest rewelacja, używamy w kuchni do sałatek , surówek oraz do ciała 😉

  6. Super, też spróbuję, bo póki co do sałatek daję sok z cytryny, a przydałoby się bardziej lokalnie 🙂

  7. Małgorzata

    Witam.Czy octy jak nastawisz trzymasz w ciemnym miejscu czy na słońcu?

  8. Stawiam po prostu na kuchennych szafkach – to nie jest miejsce jakoś szczególnie nasłonecznione, ale też nie ciemne. Nie jest to miejsce idealne, bo trzeba się wspinać na stołek, żeby pomieszać, ale tylko tam mam jeszcze miejsce 🙂

  9. U mnie systematycznie robi się ocet z kombuchy. Najczęściej na hibiskusie, używam go jako dodatek do pieczenia chleba, tak trochę zastępuje zakwas. Dodaję go również do wody przy moczeniu stóp. Też uważam, że jest bardzo dobry, ale Twoje octy są dla mnie wyzwaniem i na pewno skorzystam z inspiracji. Pozdrawiam.

  10. Mam wielką ochotę spróbować tej kombuchy. Tyle jeszcze ciekawych wyzwań przede mną!
    Pozdrawiam również 💖

  11. Czy do zrobienia octu wykorzystac najlepsze beda świeże czy suszone zioła ?:)

  12. Nie wiem Ola jaki efekt uzyskasz z suszonych ziół. Fermentacja raczej na pewno przebiegnie jak należy, ale tyle teraz fajnego zielska dookoła, że aż szkoda nie wykorzystać 😅

Zostaw Komentarz